Vincenty Docent

Witam.

Nazywam się Vincenty Docent.

Od zawsze czułem, że z tym światem jest coś nie tak. Pamiętam dobrze pierwszą jaskółkę świadomości w moim życiu. Szedłem z mamą chodnikiem. Nagle mama spotkała dalszą koleżankę. Przystanęły porozmawiać. Byłem wtedy dzieckiem i patrzyłem na nie z poziomu bioder. Byłem zdumiony w jaki sposób zmieniła się wibracja mojej mamy. Obserwowałem ich interakcję. Patrzyłem zafascynowany na to w jak mechaniczny sposób te dwie kobiety zaczęły wymieniać za sobą zdania. Czułem jak zmieniają się ich energie, jak nieudolnie próbują robić na sobie wrażenie, jak udają, że są pod wrażeniem… Ale najbardziej zdumiewało mnie to, że wchodzą w ten mechaniczny proces i brną w niego coraz dalej. Czy to w ogóle możliwe, że nawet nie są go świadome? To było bardzo pozytywne doświadczenie, a ja sam byłem niemal zaskoczony, że jako dziecko widzę coś tak głębokiego ze świata dorosłych. Nie próbowałem jednak nawet zaczynać rozmowy na ten temat, gdyż wiedziałem, że nie jestem w stanie. Szedłem jedynie chodnikiem rozpromieniony, radośnie podbudowany tym widzeniem. Pamiętam jak pomyślałem - Jakie to wszystko proste. Kiedy będę starszy napiszę o tym książkę, bo teraz jestem dzieckiem i nie potrafię tego opisać.

Był to prawdopodobnie pierwszy przebłysk i doświadczenie głębszej świadomości w moim życiu.

W 2 klasie szkoły podstawowej zostałem posądzony przez moją wychowawczynię o autyzm. Przeszedłem różne badania i testy psychologiczne. Wyniki były tak wysokie, że pani psycholog, która mnie badała, osobiście wybrała do mojej szkoły, aby sprawdzić, czy przypadkiem moja wychowawczyni nie ma zaburzeń psychicznych.

Od najmłodszych lat, ten system nie rezonował ze mną. Czułem, że interakcje między ludźmi nie są szczere, nie są naturalne. Że opierają się na osądach, uprzedzeniach, wpojonych schematach, na absolutnie tępej 01-kowej logice myślącego umysłu. Z boku mogłem wydawać się nieśmiały, małomówny, trzymałający się na dystans. W rzeczywistości już wtedy nadawałem na innych falach, niż znaczna większość dzieci, które podświadomie naśladowały resztę społeczeństwa. Społeczeństwa osądów, lęków i wyścigu szczurów.

Od najmłodszych lat czułem, że coś jest nie tak, ale nie potrafiłem tego opisać. W wieku 18 lat odkryłem, że mechnizmami wewnętrznej rzeczywistości człowieka, które od zawsze mnie intrygowały, zajmuje się tzw. duchowość. Ale ta prawdziwa duchowość.

W wieku 24 lat wszedłem głęboko w stan określany mianem, duchowego przebudzenia. Przez 2 tygodnie doświadczałem boskości Wszechświata. W momencie kiedy odpadły wszystkie umysłowe etykiety, znikła cała przeszłość i przyszłość, straciłem dotychczasową, stworzoną z myśli tożsamość, stałem się nieskończenie spokojną Obecnością pośrodku Wszechświata. Nie rozumiałem wtedy koncepcyjnie tego co się ze mną dzieje. A ponieważ do tamtego momentu głównym narzędziem poznania i rozumienia rzeczywistości, był dla mnie myślący umysł, pojawił się we mnie impuls w stronę tego co znałem do tej pory, tj. projekcji umysłu. Kilka miesięcy później trafiłem na „Potęgę Teraźniejszości”  Eckhart’a Tolle i wszystko zaczęło nabierać sensu…

Od tamtej pory zrozumienie oraz łatwość przebywania w Teraz, przybierały na mocy. Przeplatało się to oczywiście z nawrotami umysłu, jako iż jest to integralna część procesu przebudzenia. Rozwój samoświadomości stał się moją pasją.

Po ponad 10 latach introspekcji postanowiłem aktywnie przyczynić się do rozwoju samoświadomości jednostek w Polsce. Rozpoczęła się przygoda z Oceanem.

Tłumaczę wykłady przebudzonych nauczycieli, tworzę grafiki komputerowe oraz kręcę filmy, gdzie poruszam tematykę wewnętrznej rzeczywistości człowieka. Punktem wyjścia było założenie, że: Jeżeli to co zrobię pomoże chociaż jednej osobie, to warto to zrobić.

Vincenty Docent

Vincenty Docent